poniedziałek, 16 października 2017

12 prac na 12 kolorków na 3 urodzinki Cyklicznych Kolorków

Witajcie Kochane,
pamiętacie moje wyzwanie na podziękowanie - 12 prac na 12 kolorków na 3 urodziny?
Dopingowana przez Natalię (i wzajemnie) oraz przez Wszystkich trzymających kciuki, w tempie niemal expresowym (aż sama się dziwię) powstały biżutki na 12 kolorków na 3 urodziny Cyklicznych Kolorków Szefowej Danusi w podziękowaniu :*

Proponuję zaparzyć sobie kawkę i rozsiąść się wygodnie, bo trochę tego jest :)


Trzeci sezon Cyklicznych Kolorków upłynął nam pod hasłem Piękno Natury.
We wrześniu zeszłego roku królowały Drapieżne Cętki.
Bez bicia się przyznaję, że nie zrobiłam na ten kolorek pracy, ale teraz za to można powiedzieć, że mam dwie - bransoletkę i kolczyki:



Powstał drapieżny komplet według wzoru z otchłani internetu:


W październiku Danusia wymyśliła dla nas temat Pawiego Oczka. Wtedy zrobiłam bransoletkę a teraz wisior. Jak byliśmy na wakacjach w Świeradowie Zdroju, pojechaliśmy na szpermil (starocie) do Mirska. Ja oczywiście polowałam na wszelkiego rodzaju koraliki, starą biżuterię itp. I upolowałam między innymi broszkę z przepięknej masy perłowej, która od razu skojarzyła mi się z pawim oczkiem. Postanowiłam ją obszyć. Agrafka bardzo łatwo odeszła. Jako krawatkę wykorzystałam filigran, który złożyłam po prostu na pół, lekko zaokrąglając bociankami. Jako nośnik powstał herringbone według video kursu Qrkoko:


Zobaczcie tylko jak piękny jest kaboszon z masy perłowej:



Listopadowe Dębowiaczki potraktowałam tym razem dosłownie i zrobiłam kolczyki z żołędzi z dębu czerwonego maźnięte na złoto :


Grudniowa Roztańczona Śnieżynka kojarzy mi się nieodmiennie z płatkami śniegu - wtedy były robione na szydełku a teraz z koralików jako kolczyki (wzór znaleziony na zszywka.pl):


 Nowy rok przywitał nas Diabelskimi Szarościami. Osobiście uwielbiam szary i uważam, że pasuje do każdego innego koloru, więc czemu by nie do czerwonego :) Wtedy łączyłam szary z żółtym i czarnym i postał naprawdę fajny komplet w kwadraty. Pozostając w temacie figur geometrycznych, tym razem zrobiłam trójkąty z Toho Round 8o więc są duże:


W lutym dostałyśmy od Szefowej zadanie zrobienia prac Papuzich. Wtedy zrobiłam kolczyki romby brick stitchem w kolorach żółty, zielony, czarny i biały a teraz identyczne tylko w kolorach drugiej papużki - niebieski, czarny i biały:



 No i w marcu dochodzimy do Biskupiego koloru, który to Wujek Google interpretuje dwojako - fiolet i róż. Wtedy jak i teraz mój biskup(i) dostał zielonym jabłuszkiem :P Powstały takie oto lekkie kolczyki:


Na Perłowy kwiecień miałam pomysł od samego początku jak się tylko zdecydowałam na to szalone przedsięwzięcie zrobienia biżutków na wszystkie kolorki. Jak zapewne Wszyscy, naprzywoziłam swego czasu znad morza muszelek wszelakiej maści w takich zafoliowanych koszykach, czasami też je dostawałam. Wśród muszelek było kilka takowych z pięknym połyskiem perłowym w środku. Jakie to? Nie wiem. Ale przypomniało mi się, że Basia prowadzi cotygodniowy cykl na swoim blogu Poniedziałki z muszlami i okazało się, że to Uchowce (Haliotis asinina). Basiu dziękuję :****
Uchowca przewiercił mi Mójci bardzo cieniutkim wiertłem. Dokleiłam do muszelki "perłę" (jak swego czasu do muszli, którą przykleiłam na kartce) i zawiesiłam na łańcuszku, na którym co kawałek dodałam perłowy koralik:



Ognisty maj zostawiłam sobie na koniec. Kończyłam go dzisiaj w nocy. Chciałam uzyskać efekt ognia używając wszystkich wymienionych przez Danusię kolorków i powstały płonące kolczyki.
Co ja się nawkurzałam przy nich to moje. Najpierw na łezkę z drutu pamięciowego nadziabałam Toho Round 11o ale okazało się, że już mi się igła z nicią nie zmieści. No to musiałam założyć większe, ale nie miałam 8o tylko 6o - może to nawet lepiej. Zrobiłam "wąsy" i okazało się, że wygląda to strasznie łyso :/ No to dawaj drugi rządek. I już mi się spodobało. Zresztą oceńcie same:


W pierwszym zamyśle miałam plan zrobić bransoletkę, więc i ona powstała do kompletu - taka prosta, z oponkami robionymi peyotem:



Na Lazurowy czerwiec zrobiłam kolczyki wachlarzyki według kursu Weraph. W końcowym rzędzie użyłam Fire Polish 4 mm w przepięknym kolorze Azure (lazurowy):


Na Uskrzydlony sierpień dokończyłam dawno zaczęty trójkąt według kursu z bloga sklepu Pasart. Według daty na Instagramie, zaczęłam go 28 grudnia 2016 roku :P Zdecydowałam się na dokończenie go, ponieważ istnieje pewien motyl, jeden z nielicznych o zielonym ubarwieniu - Papilio palinurus (źródło zdjęcia):




I na koniec wrześniowa Podwodna Eksplozja Kolorów. Znowu wybrałam rybkę fioletowo - zieloną ale też i czerwono - niebieską. Zrobiłam coś prostego, co widziałam tu i tam na necie, a co przykuło moją uwagę, czyli pierścionki robione peyotem.



Kolorystycznie podpasowały mi też moje osobiste kolczyki z kaboszonami Lunasoft, które dostałam na urodziny od Teściowej, a których jakimś cudem Wam jeszcze nie pokazywałam:


I to by było na tyle :) Mam nadzieję, że Ktoś dotrwał do końca :*
Zdjęcie zbiorcze jest bardzo kolorowe:


Danusiu Kochana, mam nadzieję, że wszystkie wytyczne spełniłam. Dziękuję Ci za trzeci sezon i po cichu liczę na cdn. :) Ale będzie jak zdecydujesz:*******
Stefan, na zdrowie :)

Nie będę się rozpisywała, bo i tak już długo wyszło :*
Dziękuję za wszystkie Wasze słowa i obecność :*

Życzę Wam miłego dnia pełnego słoneczka :)
Buziaki
Ania

piątek, 13 października 2017

Tablety, kapsułki, leki

Witajcie Kochane,
remont oficjalnie uważam za zakończony :) Wreszcie. Teraz tylko sprzątanie ://////////

Jaaaakiś czas temu Kgosia, która prowadzi bloga To co lubię, poprosiła mnie o zrobienie prezentu dla swojej Przyjaciółki, która jest Aptekarką. Wymyśliłyśmy, że fajny by był breloczek z tabletkami. Kupiłam Fimo i tak się rozkleiłam, że wyszła mi domowa produkcja leków :P i przy okazji prywatna wymianka. Na razie pokażę Wam co ja przygotowałam (wybaczcie mi jakość niektórych zdjęć):


W magazynie "Mollie potrafi" jest wzór na piękny dmuchawiec haftem krzyżykowym, o który poprosiłam Kgosię :*


Sutaszowy komplet - jest to mój pierwszy sutasz, bo niestety nie miałam dostępu do szafki ze sznureczkami a czas gonił:


Modelinowy komplet róż (tudzież w tej dużej można i zobaczyć kapustę :P morską kolorem):

 

Obszyte muszelki robią za kolczyki:


Kotki - taka wariacja:


Róże:


I jako, że Gosia nasza też jest Aptekarką, to poszalałam trochę i dla Niej też powstało małe co nieco.








Grafikę Dar krwi Darem życia pobrałam stąd.


Dla Pani Aptekarki powstał zestaw kolczyków na cały tydzień, breloczek i kolczyki z grupą krwi oraz jako że Pani jest szyjąca - to ode mnie igielnik:




A tu proszę jaka produkcja:


Jak widać na zdjęciu poniżej mam dwa rodzaje białych tabletek. Niestety za późno pomyślałam i kupiłam najpierw białą Fimo Effect, która to jest po wypieczeniu bardziej transparentna i traci kolor biały - a jaka byłam zdziwiona jak otworzyłam piekarnik. Później już kupiłam Fimo Soft, która przed i po pozostała biała.


Wiem, że wszystko się podobało, co mnie najbardziej cieszy. Hitem był igielnik :P he he he :)

Dobra uciekam wieszać pranie, bo mam całą górę a wreszcie mamy pogodę :) i dalej sprzątanko. Dzisiaj "pomaga" mi Szymuś bo się pochorował znowu.
Zostały mi jeszcze 4 kolorki do zrobienia na 12 prac n a12 kolorków na 3 urodziny :*

Życzę Wam miłego dnia Kochane :*
Buziaki
Ania

piątek, 6 października 2017

Wyzwanie na podziękowanie - 12 prac na 12 kolorków na 3 urodziny

Witajcie Kochane,
Danusia ogłosiła kolorek na październik i okazało się, że to 3 urodzinki Cyklicznych Kolorków Artystek Kolorystek. Ale ten czas leci :) Sto lat dla Stefana :*
Wymyśliłam sobie, że zrobię prace na te kolorki, na które nie udało mi się nic zgłosić. Ale to wyszłoby tylko 2 prace. Hmmmmmm.....


.... umyśliłam sobie więc, że zrobię tworki na wszystkie 12 kolorków. A co!? Jak szaleć to na maxa! To będzie swego rodzaju moje podziękowanie dla Danusi :*
Napisałam o moim pomyśle do Natalki, która prowadzi bloga Zaczarowany Papier. Spodobał Jej się. Wtedy pomyślałam, że razem będzie nam raźniej zmierzyć się z 12 kolorami, a Natalka napisała, żebym nie kusiła :))))) he he he :) Więc odparłam, że nie kuszę tylko wyzywam Ją i zrobię to nawet w poście, który to właśnie czytacie :*

Więc Kochana Natalko, przyjmujesz wyzwanie?

 I tak sobie myślę, że jeżeli macie ochotę, przyłączcie się do nas :) Razem podziękujmy Danusi za te wszystkie kolorki, za inspiracje, za czas, który poświęciła i serducho, które nam daje :*
Jak wiemy, Danusia wciąż się waha czy kontynuować zabawę. Jakiej decyzji nie podejmie, uszanujemy ją ale napaśmy Stefana na zaś :)

Podziękujmy Szefowej :* robiąc 12 prac na 12 kolorków na 3 urodziny :) Co Wy na to Kochane Artystki Kolorystki? Czasu jest dużo.

Jak przeczytacie, to dajcie znać innym Babeczkom :* Mam nadzieję, że będzie nas co najmniej 100 jak za starych dobrych czasów :*

Ja mam już 2 prace i następną zaczynam. Problem będzie z biskupem :P wiadomo, ale i to się jakoś ogarnie:)

No to lecę do 12-stki :)

Życzę Wam miłego dnia Kochane :*
Buziaki :*
Ania

środa, 4 października 2017

Piórko

Witajcie Kochane,
przy okazji robienia owocowego kompletu, naszło mnie na inne "haftowane" biżutki. Naszło mnie też na robienie do nich idealnie pasujących pudełeczek. I tak powstało kilka tworków, między innymi piórko.

Piórko powstało z szarych resztek koralikowych - Toho 11o i 15o oraz Toho Bugle. Kształt piórka narysowałam sobie sama. Jako nośnika użyłam sznurka jutowego z koralikami, "zapięcie" makramowe.
Do kompletu zrobiłam pudełko ozdobione papierem brokatowym i papierkiem w piórka - niestety nie wiem od Kogo go mam. A szkoda, bo chętnie bym się dowiedziała gdzie można takowy nabyć. Może Wy wiecie?



Pudełko w środku ma zrobione trzymadełko do piórka:





Piórko znalazło swoją Właścicielkę po dosłownie 10 minutach na Instagramie :) co mnie oczywiście bardzo zaskoczyło :) i ucieszyło jednocześnie. A także zmobilizowało mnie to do ruszenia tyłka na pocztę :P i przejażdżki rowerem :) Także same plusy.

Dziękuję Wam za komentarze :) Jak je czytam to aż mi się chce więcej tworkować.
Ostatnio mam chęć na papierową wiklinę. Tylko muszę zdobyć gazety, bo mój zapas poszedł na podłogę :/ buuuu ..... wielkimi krokami zbliża się też kolejny roczek bloga i czas na coroczne candy. I tak już myślę coby tu uszykować? Co wolicie? Papierowa wiklinę czy może biżu?

Życzę Wam miłego dnia :*
Buziaki
Ania