sobota, 14 kwietnia 2018

Jak zrobić kolczyki listki?

Witajcie Kochane,
dzisiaj przychodzę do Was z kursem na kolczyki listki znane Wam już z poprzedniego posta :) Kurs przygotowałam w ramach Gościnnych Występów na blogu DIY - Zrób to sam i tam też go znajdziecie - klik klik.

Będziemy potrzebowały:


- żyłka/nici - użyłam czarnych nici żeby było wszystko widać,
- igła do koralików - długa czy krótka, jak lubicie,
- klej - u mnie profesjonalny klej do biżuterii ale i Magic da radę,
- koraliki Toho Round 11o w 3 odcieniach zieleni,
- filc zielony,
- 2 bigle otwarte - u mnie z kulką i sprężynką,
- szczypce bociany,
- nożyczki.

1. Najpierw odcinamy pasek filcu i dzielimy go na 3 mniej więcej równe kawałki.
Każdy kawałek składamy na pół i wycinamy z niego kształt liścia. Tym sposobem mamy od razu dwa listki, bo przecież kolczyki będą dwa. Z kolejnego kawałka wycinamy ciut mniejsze listki a z ostatniego jeszcze mniejsze. Wielkość listków zależy od Was i od tego jakie lubicie kolczyki.




2. Listki przyklejamy na filc układając je w niewielkich odstępach - tak jak na zdjęciu poniżej. Pamiętajcie też o zachowaniu większego odstępu  między kolczykami.


3. Zaczynamy obszywanie liści :) Każdy listek będzie w innym kolorze zieleni  Zaczynamy od przyszycia 1 koralika u szczytu liścia - czyli wychodzimy igłą (i nitką) od spodu, nabieramy jeden koralik i zaraz obok wchodzimy igłą w dół :) Ważne jest pilnowanie brzegów, żeby nie rozjeżdżać się nitką jak popadnie tylko starać się wszywać równo, żeby potem było nam łatwiej odciąć filc.
Kontynuujemy obszywanie. W następnym rzędzie doszywamy 2 koraliki - jeśli jesteśmy na listku, który będzie najwyżej w kolczykach warto to miejsce przeszyć kilka razy nicią .
Od kolejnego rzędu przymierzamy koraliki zanim się wszyjemy. Nabieramy na nić kilka koralików, przesuwamy je do końca nici, aż do miejsca w którym wychodzi przy brzegu liścia, blokujemy je palcem, żeby nie miały luzu i sprawdzamy czy zakrywają nam listek aż do drugiego brzegu :) i wszywamy. Jeśli po wszyciu okaże się, że macie szparkę i brakuje Wam koralika, nie przejmujcie się -  nie trzeba nic wypruwać. Przeszyjcie jeszcze raz ten sam rząd, dodajcie brakujący koralik i wszyjcie się jakby nigdy nic :)



W pewnym momencie nasz listek się zwęża, czyli będziemy dodawać coraz mniej koralików aż do 1 na końcu. 



Tak samo obszywamy drugi i trzeci listek - lub więcej :) Wszystko zależy od Was Kochane.


4. Teraz przymocujemy bigle. Przy pomocy bocianków odginamy pętelkę i zahaczamy pod nić bigla w miejscu gdzie dodawałyśmy 2 koraliki. Dzięki temu unikamy dodawania kółeczek, pętelek z koralików itp. Doginamy pętelkę. To samo robimy z drugim kolczykiem.


5. Teraz najgorsza część - obcinanie. Bardzo powoli i ostrożnie obcinamy nadmiar filcu - jak najbliżej listków się da, uważając, żeby nie przeciąć nici trzymającej koraliki.
Jeśli jednak się Wam zdarzy przeciąć ową nić, spróbujcie przyszyć ten rządek lub przykleić nić, jeśli koraliki jeszcze nie uciekły.





6. Na tył kolczyków nakładamy klej i przyklejamy oba na filc. Zostawiamy do wyschnięcia. Dobrze jest czymś je dociążyć



7. Znowu obcinamy nadmiar filcu.


8. I gotowe :) Możemy cieszyć się naszymi wiosennymi kolczykami:


Zielone kolczyki listki idealnie wpisują się kolorystyką w trwające do końca kwietnia Wyzwanie #30 Zielono mi.

Mam nadzieję, że tutorial jest zrozumiały. W razie jakichkolwiek pytań czy wątpliwości, chętnie odpowiem.
Jeśli pokusicie się o zrobienie takich kolczyków, podzielcie się efektami i zalinkujcie do swojego posta na blogu DIY - Zrób to sam.

Dziękuję za wszystkie miłe słowa :*

Życzę miłego dnia :*
Buziaki
Ania

niedziela, 8 kwietnia 2018

Zielony cuff i kolczyki listki i ...

Witajcie Kochane,
dzisiaj będzie na zielono - jak w tytule. Zrobiła nam się piękna wiosna, a może to już lato od razu, bo temperatury mało wiosenne :) I naszło mnie na coś kolorowego, ale wyszło zielono :P ot taki psikus. Ale u mnie tak często.

Dawno temu na promocji, chyba w korallo.pl, kupiłam metalową bazę typu cuff - mankiet. Odleżała ci ona swoje głęboko w szafie, aż nadszedł jej dzień :) W sumie nie miałam konkretnego planu na bransoletkę. Ot powyciągałam co miałam zielonego i zaczęłam kombinować.

I wyszedł mi komplet - bransoletka i kolczyki a do tego pudełko:















I jak Wam się podoba? 

Jak możecie zauważyć, bazą pod bransoletkę jest filc, na który nakleiłam filcowe listki i rivoli w przepięknym kolorze Vitrail - niby zielone a jednak tęczowe, a może odwrotnie?
Filc sprawia, że bransoletka jest mięciutka i nie przeszkadza na ręce.

 

Użyłam koralików Toho Round 11o w kolorach Opaque Rainbow i Lustered Mint Green, Transparent Rainbow Frosted Grass Green, Silver - Lined Frosted Green Emerald, Opaque Lustered Sour Apple  raz Toho Round 15o Opaque Mint Green. Mix zieleni :)


A tu tył :P 


I zdjęcie przed zszyciem brzegów, gdzie dokładnie widać, że baza cuff jest pomiędzy dwoma kawałkami filcu. Wszystko przyklejałam na klej do biżuterii Schmuck-Kleber - ależ on śmierdzi, ale trzyma pieruńsko mocno. Trochę się nawąchałam ... ha ha ha :P bo ja to nie potrafię czekać jak ręce same się rwą do koralików. Ale przed ostatecznym zszyciem wywietrzyłam i bransoletkę i pokój, bo bym chyba padła.


Jako, że komplet idealnie kolorystycznie pasuje na Wyzwanie #30 Zielono mi na blogu DIY - zrób to sam, to tam go posyłam. Banerek:


Iiiiiii ... i już się pochwalę, bo nie wytrzymam dłużej :P

Jeśli spodobały Wam się i chcecie zrobić kolczyki listki, zapraszam Was na moje gościnne występy na blogu DIY - zrób to sam, gdzie mam przyjemność zaprezentować swój tutorial.
Dziękuję raz jeszcze :*

Za kilka dni kursik pojawi się też u mnie :*

Dziękuję za komentarze :* i za to, że znalazły się dwie Osóbki na Podaj dalej :)

Życzę Wam miłego dnia.
Buziaki.
Ania

czwartek, 5 kwietnia 2018

Podaj dalej

Witajcie Kochane,
wiosna to czy lato? Wczoraj mieliśmy 23 stopnie, a dzisiaj na razie "tylko" 15. Co to za pogoda?! Szkoda tylko, że w Wielkanoc nie było tak ładnie.

Zapisałam się jakiś czas temu na Podaj Dalej u Natalki, która prowadzi bloga Zaczarowany Papier i przed Świętami przybyła do mnie paczucha:



Przepiękna metryczka dla Szymusia:


Były też 3 hafty z motylkami i jak zobaczyłam tego fioletowego to od razu mnie naszło na wisiorek :) Po prostu musiałam go obszyć:


Jako nośnika użyłam siatki jubilerskiej, do której wsypałam resztki fioletowych koralików Toho Round 11o:
 

Zgodnie z zasadami Podaj dalej, ogłaszam je u siebie.
Dwie pierwsze Osóbki, które się zgłoszą w komentarzu, otrzymają ode mnie w ciągu roku małe co nieco. Ktoś chętny? Ale pamiętajcie, że zgłaszając się, zgadzacie się zorganizować Podaj dalej u siebie i obdarować kolejne dwie Osoby.

Dziękuję za komentarze :* i za życzenia Wielkanocne :* Ewcia kartka jest boska!

Życzę Wam miłego i cieplutkiego dnia :)
Buziaki
Ania

sobota, 31 marca 2018

Pasartolini

Witajcie Kochane,
tak jak obiecałam - uff.. udało się - wpadam do Was na minutę przed Wielkanocą.
Na początku życzę Wam
wiosennej, pełnej nadziei i spędzonej w gronie Rodziny Wielkanocy :* 
Smacznego jajka i mokrego Śmingusa Dyngusa :)

Wiecie co?! Szymek wczoraj zaczął mówić literkę "r". Sam z siebie. Siedział i zaczął nagle robić "rrrrrrrrrr" :) Ale radość :)  musiałam się nią z Wami podzielić.

Gdzieś z 2 tygodnie temu uszyłam na konkurs urodzinowy sklepu Pasart kota Pasartoliniego. Oczywiście byłam chora i szyłam go z gorączką, w tempie ekspresowym a zgłoszenie wysłałam dosłownie za 5 północ - czyli 5 minut przed końcem czasu. Szkoda tylko, że zdjęcie musiałam robić już po nocy bo wyszło kiepskie. Całą galerię zgłoszonych kotów można obejrzeć na blogu sklepu Pasart lub na FB Pasartu

Kota uszyłam z filcu. Oczęta ma z miękkich pomponów i koralików. Guziczki ma trochę inne niż w oryginale ale nie miałam takich samych:



Tak nie bardzo wiedziałam jak wygląda z tyłu, bo chyba nie ma nigdzie takiego zdjęcia, więc wygląda tak:


Pasartolini to bardzo ciekawski kot :)



Jest też pomocny :) Szymek powiedział, że tu wygląda jak rycerz - Sir Pasartolini:


Zwarty i gotowy - żaden sznur Mu nie straszny:


Oczywiście kilka dni pomieszkał u Szymusia:


Gdzie jest Wally ekhm.. znaczy Pasartolini:


Kot zasugerował mi, że czas na wiosenne porządki w przydasiowisku. Hmmmm....


Zaprzyjaźnił się też z motylkiem :)


Jak Wam się podoba Pasartolini?

Dziękuję za karteczki Uli, Natalii, Kgosi, Madzi i Joli :*****
Mam nadzieję, że moje też dotarły.

Jeszcze raz wesołej Wielkanocy :*
Buziaki
Ania