poniedziałek, 31 lipca 2017

Lipiec z BN

Witajcie Kochane,
w tym miesiącu (kończącym się już za chwilę) u Uli wytyczną jest Matka Boska/Święta Rodzina.
Kartki powstały już dawno ale jakoś nie było czasu na posta (digi by novinka):



Bardzo lubię i często używam obrazków religijnych do tworzenia kartek na Boże Narodzenie. Dla mnie te Świąta mają gównie taki wymiar.


Banerek:


26 lipca obchodziłam imieninki. Z tej okazji zafundowałam sobie pazurki hybrydowe w kolorze krwisto czerwonym i spódnicę też czerwoną. Mójci Mąż zabrał mnie na obiad i do kina :) Już nie pamiętam kiedy byliśmy na randce.

Beatka przysłała mi piękną kartkę i koraliki oraz słodkości, które oczywiście nie doczekały zdjęcia:


Dziękuję Kochana :*

Od Uli dostałam tyle cudowności:


Dopiero co zachwycałam się różą na Jej blogu a już jest u mnie:)





Magiczny przydatnik na wieczór:



Było jeszcze coś dla Szymka ale o tym w następnym poście :)
Dziękuję Uleńko :***

Od Natalii dostałam wakacyjną kartkę i liska - jak go tylko zobaczyłam u Natalii od razu się w nim zakochałam :) a teraz "mam i ja" :)


Dziękuję też Wam za wszystkie życzenia sms'kowe, telefoniczne i mejlowe :* To bardzo miłe jak Ktoś o Tobie pamięta :)

edit 1.08
Wczoraj wieczorem przyszła paczuszka od Joli z Biebrzmilskiej Krainy:




Bardzo dziękuję za wszystko :******

Życzę miłego dnia :)
Buziaki :**
Ania

niedziela, 23 lipca 2017

Zrób Załóż Zachwycaj part 1

Witajcie Kochane,
wakacje na całego, pogoda raz deszczowa, raz słoneczna i czas leci jak szalony a do laptopa jakoś mi nie po drodze. Do tego za tydzień organizujemy 6 urodzinki Szymusia :) Już. Jak to zleciało. Motywem przewodnim mają być oczywiście Hot Wheelsy i rajdy. Naoglądaliśmy się w necie różnych takich i teraz Mama musi stanąć na wysokości zadania. Trzymajcie kciuki i podrzucajcie pomysły na dekoracje, dobre jedzonko.... będę bardzo wdzięczna. :*****

Na blogu DIY to sam pojawiła się fajna zabawa biżutkowa: Zrób, Załóż, Zachwycaj. Do jutra a raczej dzisiaj do 8 rano trzeba zgłosić pierwszego biżuta. Już myślałam, że nie zdążę. Plan był oczywiście bardziej ambitny, ale wyszedł minimalizm :) bransoletka zauważona gdzieś w otchłani internetu.
Wybaczcie zdjęcia ale skończyłam go dopiero co :)








I banerek:


Spodobała mi się taka minimalistyczna forma. Jest idealna na lato.
Zachwycać będę moim nowym biżutkiem od jutra :) i muszę pomyśleć nad kolczykami.
Wybaczcie, że tak krótko ale pora już późna a ja lecę z nóg.

Życzę Wam miłego dnia i dziękuję za wszystkie odwiedzinki :*
Buziaki :*
Ania

niedziela, 9 lipca 2017

Czerwone marzenie brum brum...

Witajcie Kochane,
po tytule niektóre z Was już pewnie wiedzą, że chodzi o zabawę z określeniami u Dasandy. Tym razem te określenia to: czerwony, marzenie, brum brum :) Jak powtórzyłam je Szymkowi to powiedział: "Mamo to chodzi o auto" :P no to będzie auto :) Na internecie znalazłam schemat Volkswagena VW Busa T1 udostępniony przez Etoiles Pistache na Jej blogu Des etoiles a la pistache i się zakochałam. Autko robi się peyotem nieparzystym. To mój pierwszy taki tworek i oczywiście szło jak po grudzie, zwłaszcza, że czasu jak na lekarstwo. Ale udało się :) i już mam zamówienie na następny - zielony - od Szymusia :)

Czerwone marzenie brum brum prezentuje się tak:


Czerwone marzenie brum brum, bo marzy mi się prawo jazdy :) i może być nawet taki busik tzw. ogórek :) ma swój urok. Marzeniem Szymka też stało się mieć takiego Hot Wheelsa :)

Zrobiłam z niego breloczek, tylko lusterka mi nie wyszły jak w oryginale ale może następne wyjdą lepiej :)
Użyłam Toho Round 11o Opaque Jet, Opaque - Lustered White, Opaque Pepper Red, Inside - Color Crystal Gray Lined i Opaque - Rainbow Dandelion - dosłownie 2 koraliki, światła :)
Za tło robi kartka z albumu od Jadzi, która prowadzi bloga Sercem tworzone :*




Busik jest dosyć duży, co widać na ręce.
A tu już wariacje zdjęciowe:



Mój Chomiczek Szymuś co po Mamie ma zbieractwo, zachomikował taką fajną metkę z koszulki:


I banerek:

W zeszłym miesiącu określeniami były: trójkąt, koralik, elegancja. Zdążyłam wysłać zdjęcie mejlem do Dasandy. Zrobiłam bransoletkę na krośnie w trójkąty w pięknych kolorach. Użyłam Toho Round 11o Metallic Iris Brown i Silver - Lined Lt Topaz. Tam bransoletka była wiązana nićmi ale stwierdziłam, że to i mało praktyczne i mało eleganckie więc dodałam końcówki, zapięcie, łańcuszek i zawieszkę w kolorze mosiądzu, co według mnie ładnie się kolorystycznie komponuje z brązem :)



I na koniec mojego eseju, małe losowanko:



Lazurowy naszyjnik wędruje do Uli:


A szary do Janeczki:


Gratuluję Dziewczyny :*****
Proszę Janeczkę o adres, bo nie mogę znaleźć w swoich zasobach :*

Szymuś się ucieszył z losowania, a czuje się już super. Kropki zeszły. Czekają nas jednak za jakiś czas badania alergiczne i aż się boję tego kłucia :/

Życzę Wam pięknej i słonecznej niedzieli :*
Buziaki
Ania

PS. Właśnie się skapnęłam, że autko robi się brickstitchem :P ha ha ha  a ja zrobiłam peyotem :P bo na schemacie jest pokazany pionowo :P he he he :))))))))) ale jakby co to też się da :P

poniedziałek, 3 lipca 2017

Bangle wg Anabel Pein

Witajcie Kochane,
kiedyś założyłam sobie konto na Pintereście. Powiem Wam, że jak już tam zajrzę to pozapisuję tego tyle ....  bo wszystko mi się podoba i chciałabym nawet nie raz zrobić - tylko skąd wziąć tyle czasu.
Ale jak zobaczyłam tą bransoletkę wiedziałam, że muszę ją zrobić. Odnalazłam 4 piny dokładnie opisujące co po kolei trzeba zrobić. Autorką wg podpisu na zdjęciach jest Anabel Pein. Poszperałam w necie i niestety nie znalazłam żadnej stronki, blog jest usunięty. Na blogu De Perles En Fil prowadzonym przez Francuzkę De Perles En Fil są udostępnione wszystkie zdjęcia - jak jesteście ciekawe to zajrzyjcie.

Bransoletkę robi się długo ale warto :) Efekt jest wart wysiłku i czasu i nerwów z plączącą się nicią - ale to tylko ja biorę jej 3-4 m i się potem denerwuję. Co poradzę, że nie lubię dowiązywać nici. Polecam Toho Round 11o z dużą dziurką (a jak wiemy nie wszystkie mają np. najgorsze są dla mnie Silver - Lined a już o Glow in tehe Dark nie wspomnę :/), bo przez ten położony najbliżej środka koralik trzeba przejść 6-7 razy. Nadają się kolory Opaque - u mnie Lustered White - ale sprawdziły się też Transparent Frosted Lt. Sapphire. Najlepsze by chyba były Takumi bo one mają o 15% większy otwór. Ale to się jeszcze sprawdzi, bo zamierzam zrobić jeszcze kilka takich bransoletek.

Najpierw sobie narysowałam co i jak, żeby nie zaglądać co chwilę na telefon. I mój niezawodny pojemnik na koraliki - zakrętka od kremu Nivea:






Dodałam zakupione ostatnio w Pasarcie Fire Polish 4mm w kolorze AB Med Cobalt:




A tak wygląda gotowa bransoletka:




Prawda, że piękna? Na Instagramie z profilu sklepu Korallo padło stwierdzenie, że jest w greckim stylu :) I na ręce:




Polecam zrobienie sobie takiej bransoletki na lato i nie tylko, bo prezentuje się na ręce świetnie!
Muszę jeszcze jakieś kolczyki do niej wymyślić :) bo lubię komplety.

Dziękuję za Wasze komentarze pod poprzednim postem :* i w ogóle za wszystkie życzenia zdrówka dla Szymusia i mejle :**** Wysypka poooooowoli schodzi, ale naprawdę bardzoooooo poooowoliiii. Masakra. Na szczęście Szymek znosi to wszystko dzielnie, tylko Mu się nudzi strasznie, bo na razie siedzi w domu. Mimo iż to alergia, to wolę poczekać, aż Mu zejdzie.

Zaglądajcie na Instagram :)

Życzę miłego dnia :*
Buziaki
Ania

PS. Właśnie zalookałam, ze to mój 501 post :)))))))) Nooooo to trzeba to jakoś uczcić. Piszcie w komciach, który sznurkowy naszyjnik Wam się bardziej podoba: szary czy lazurowy, a się wylosują i do Kogoś polecą - nawet zagramanicę tym razem :) Czekam do piątku 7.07 do północy.